Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Punkt Widzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Punkt Widzenia. Pokaż wszystkie posty

stycznia 20, 2022


 Konkurencja

Podczas jednego z kursów, w którym brałam udział, padł temat -  

                                                                          Konkurencja

Jest ona czasem inspirująca, motywuje do większych wysiłków i rozwoju. Jedyny nieprzyjemny fakt posiadania konkurencji, to nieuczciwe przez nią kopiowanie, nie inspirowanie się, a kopiowanie. Niektórzy na tym opierają swoje biznesy, które składają się np. z kilku pomysłów innych osób. 

Kopiują bez skrupułów i dosłownie ( znam taki biznes osobiście). Tylko kto powie, co wypada, a co nie, gdzie jest ta granica? 

Przecież to zależy od uczciwości, moralności, mentalności osoby, która reprezentuje firmę. A jeśli jeszcze ten eklektyczny "biznes sobowtór" wspaniale się rozwija, bo cechy właścicielki, jak przebojowość czy upór w dążeniach są kluczowe dla rozwoju firmy? 

W związku z tym te firmy, które miały pomysł, a zbyt mało wytrwałości, niestety stanęły w drugim rzędzie. I czy tak naprawdę "know how" okazuje się najważniejsze? Oczywiście, bez kreatywności nie powstałby określony produkt/ firma. To przykre, lecz wydaje się, że kreatywność przegrywa z konsekwencją. 

Wniosek : jeśli jesteś kreatywna, ucz się być konsekwentną, jeśli jesteś konsekwentna, ucz się kreatywności.

 Można nie akceptować faktu, że ktoś kopiuje, ale cóż taki świat. Gdy ktoś pragnie torebki od Gucciego i chce ją posiadać, akceptuje chińską podróbkę. Gdy marzy o obrazie np. Modilianiego czy van Gogha, akceptuje kopię i chętnie zapłaci znikomą część tego, co za oryginał (często zresztą niedostępny). Zdobyte taniej, bez wysiłku, możliwe do osiągnięcia. 

Na to, że są osoby/ firmy/ profile, które kopiują nic nie poradzisz, chyba, że masz prawa autorskie do produktu. Chociaż mając nawet zastrzeżony wzór ( powiedzmy kanapy, bo taki przypadek znam z pierwszej ręki), który różni się od oryginału niewielkim szczegółem, wygranie sprawy o plagiat nie jest oczywiste, a być może niemożliwe. 

Mogło Ci się zdarzyć, że kupiłaś nową sukienkę na imprezę i pokazałaś ją koleżance. Jakież jest Twoje zdumienie, gdy podczas eventu spotykasz Ją w takiej samej kreacji. Mowę Ci odbiera, wieczór masz zepsuty, a jeszcze stwierdzasz obiektywnie, że sukienka na Niej lepiej leży. Nie wierzę, by jakiejkolwiek kobiecie podobało się, to że w tym samym miejscu znajduje się osoba w identycznym "opakowaniu". Na przypadki nie ma rady, ale opisany wyżej przykład przypadkiem nie był ( i jak Ty byś postąpiła w takiej sytuacji?). 

Chcemy być inne, wyróżniające się, niepowtarzalne, wyjątkowe - taka jest moja opinia, nie chcę wypowiadać się za Ciebie, to moje dywagacje. 

Pozostaje, patrzeć łaskawym okiem na konkurencję i mówiąc słowami mistrza Młynarskiego robić swoje - 

"Róbmy swoje! Póki jeszcze ciut się chce, Skromniutko, ot, na własną miarkę, Zmajstrujmy coś, chociażby Arkę! Róbmy swoje! Może to coś da, Kto wie?"

Hej,ach. Alexandra. 

Jakie jest Twoje zdanie na temat konkurencji w ogóle? 

Odwiedź mnie na Instagramie.

Kobiece Inwestycje - cz.I

stycznia 08, 2021

Kobiece Inwestycje - cz.I

 

Być może, Twój 2020 rok nie był najlepszy pod względem finansowym. Szukasz pomysłu na zastrzyk w postaci dodatkowej gotówki.
W Twoim posiadaniu lub członków rodziny jest porcelana, którą możesz sprzedać i spieniężyć.
Możliwe również, że porcelana, nie jest punktem Twojego zainteresowania i chętnie się jej pozbędziesz, by środki przeznaczyć na inny cel.


Jeśli ustaliłaś, że masz np. serwis porcelanowy czy fajans, który zechcesz odsprzedać, pamiętaj, że to delikatny towar, traci na wartości, gdy się z nim nieodpowiednio obchodzisz lub niedostatecznie dobrze zapakujesz w podróż paczką.
 

Życiowe perfumy

listopada 21, 2020

Życiowe perfumy


Życiowe perfumy.

Pewnie masz swoje ulubione perfumy, których używasz z przyjemnością. To Twój luxus, na który obowiązkowo rezerwujesz środki finansowe. Jeśli ubierzesz się w określony zapach, samopoczucie jest the best.
Jesteś cała i kompatybilna.
Perfumy składają się z mieszaniny związków zapachowych.
W swojej codzienności również mieszasz różne elementy.
Każdy życiowy komponent ma znaczenie, albo dodasz taki, który współgra z innymi, albo nie. Albo współtworzy niepowtarzalny życiowy efekt zapachowy, albo coś nieprzyjemnego.
To Ty komponujesz, dobierasz proporcje, jakość i kolejność dodawania poszczególnych składników.
Decydujesz co chcesz dodać, a czego nie.
Jesteś świadomą twórczynią.
Czasem potrzebujesz doświadczenia starszych czy młodszych osób.
Nie zawahaj się też pytać, gdy spodoba Ci się życiowy komponent u innych, to skraca drogę do pożądanych oczekiwań.
Z jakich segmentów powstanie najlepszy dla Ciebie życiowy zapach?
Każda kobieta ma inne życie i inne myśli.
Kształtuje Cię rodzina, szkoła, w młodości środowisko rówieśnicze, osoby w miejscu pracy, kontakty towarzyskie, wykształcenie, zawód czy praca którą wykonujesz. Również media społecznościowe, polityka w kraju i na świecie, religia, zarządzenia, których chcesz, musisz, powinnaś czy wypada przestrzegać i wiele innych.
Wiele elementów wpływa na Twoje życie, ale to Ty je dobierasz i łączysz ze sobą.
Jeśli Twoja kompozycja jest nie w pełni zadowalająca, wyznacz obszar w którym według Ciebie powinnaś nanieść zmiany. By to zrobić należy uświadomić sobie co niedomaga lub wymaga wymiany, a może należy coś dodać? Może zmianie należy poddać komponent organizacji czasu, doboru znajomych, podziału obowiązków w domu i pracy, prześwietlić własne nawyki czy zweryfikować wykształcenie i umiejętności?
Zadaj sobie pytanie - Jak to mogę poprawić, co trzeba zrobić ?
Z czego muszę, powinnam zrezygnować, co porzucić ?
Ważne jest to, co rzeczywiście praktykujesz na co dzień.
Pomysły, które mogą Cię zainspirować 🙂 :):)
1. Pewnie nie będzie łatwo przeprowadzić się do Paryża z niewielkiej miejscowości w Polsce? Ale przecież jest to możliwe. Ile zabiegów to kosztuje i jak zmieni to Twoje życie ? Zainteresowana musi sama odpowiedzieć.
2. Pewnie nie będzie łatwo zostać właścicielką nieruchomości np. nad brzegiem morza w słonecznej Hiszpanii?
Ale przecież jest to możliwe. Ile zabiegów to kosztuje i jak to zmieni Twoje życie ? Zainteresowana musi sama odpowiedzieć.
3. Pewnie nie będzie łatwo pojechać w roczną podróż dookoła świata?
Ale przecież jest to możliwe. Ile zabiegów to kosztuje i jak to zmieni Twoje życie ? Zainteresowana musi sama odpowiedzieć.
Jeśli tego Ci potrzeba, dobieraj stosowne komponenty.
Niełatwo zmienić kilka składników na raz. Pojedynczo będzie łatwiej, ale to Ty dobierasz środki i metody. Zmieniaj, wymieniaj, odkrywaj nowe składniki by osiągnąć pożądany przez Ciebie efekt.
Komponowanie może trwać całe życie lecz zmierzaj do tego, by zapach kompozycji zachwycał, nie tylko innych lecz przede wszystkim Ciebie.
Nie czekaj, twórz unikalną życiową recepturę, możesz i bardzo chcesz.
Hej, ach. Alexandra.
 
Miejsca aktywności Salonu Świadomych Zmian: fanpage, Instagram, blog, grupa zamknięta.

 

Bank pomysłów

maja 26, 2020

Bank pomysłów


Bank pomysłów.
Od chwili kiedy koronawirus zaatakował cały świat, wiele osób straciło swoją pracę, często bezpowrotnie. Można oczywiście podnosić jakość swojego życia mentalnie, lecz to nie wystarczy. Finanse są niezbędne do życia. Jedni od razu przystosowali swoje biznesy do zaistniałej sytuacji, inni nie mogą tego zrobić z powodu charakteru wykonywanego zajęcia. Poniżej znajdziesz kilka sposobów z których być może wybierzesz opcję dla siebie, swojej drugiej połowy, rodziny czy znajomych. Oczywiście wtedy, jeśli wymaga tego Twoja sytuacja. Oto one:
- inspiruj się osobami, które z powodzeniem pracują nadal, obserwuj i zastosuj,
- podnoś swoje kwalifikacje i umiejętności korzystając ze szkoleń w sieci,
- generuj pomysły - zacznij od zapisania tego co przyjdzie Ci do głowy,
- łącz się i współpracuj z innymi, dla polepszenia swojej sytuacji,
- wykorzystuj swoje prywatne profile do reklamowania produktów i usług,
- sprzedawaj produkty i usługi na fanpagu, stronie internetowej czy Instagramie,
- sprzedaj to, co nie jest Ci niezbędne czy też jest nieużywane przez Ciebie, a poszukiwane przez innych,
- korzystaj z umowy barterowej - wymieniaj się usługami i produktami z innymi ( np. Ty oferujesz online np. lekcje z języka włoskiego, ktoś w zamian udziela lekcji z programowania, Ty oferujesz komodę, którą zamienisz z kimś na kanapę itp.- inwencja w wymianie intelektualno - towarowej należy do Ciebie. Można dokonać też wymiany usługi - produkty, - wykorzystaj możliwości dochodu nierejestrowanego ( info znajdziesz w poście na fanpagu ),
- czytaj nowe i archiwalne posty tutaj na blogu w zakładce Posty oraz na fanpagu w Salonie Świadomych Zmian, być może znajdziesz inspirację.
Hej, ach.Alexandra.
Salon Świadomych Zmian - fanpage i blog dla kobiet i o kobietach.

maja 09, 2020

Salon Świadomych Zmian - fanpage i blog dla kobiet i o kobietach.



Salon Świadomych Zmian - inspiruje do:

-  podnoszenia jakości życia, 
-  pracy nad sobą,
-  osiągania osobistych sukcesów,
-  uświadamiania sobie, jaki styl życia chcesz prowadzić, abyś żyła w zgodzie ze sobą,
-  wspiera mentalnie, 
-  aplikuje pozytywną energię, 
-  szerzy wiedzę z dziedziny rozwoju osobistego, by kobiety rozwijały cenione umiejętności, dla osobistego i zawodowego sukcesu.

Salon Świadomych Zmian prowadzi:
 
 * szkolenia online dla kobiet (również na zamówienie) pt:

                              "ŚWIADOMA KOBIETA"


**  INDYWIDUALNE KONSULTACJE - zdalne i osobiste.


Skorzystaj z porad Alexandry Salonu Świadomych Zmian, z którą, przy Twojej współpracy będziesz:

1) doskonaliła jakość życia,
2) pracowała nad własnym rozwojem osobistym,
3) szukała rozwiązań problemów, które Cię nurtują,

" Pomogę Ci wyznaczyć cele osobiste, zawodowe, przygotować plan, omówię strategię działania".
 

*** Kontakt przez messengera Salonu Świadomych Zmian
 
lub na adres salonswiadomychzmian@gmail.com.

W informacji zwrotnej otrzymasz warunki **Indywidualnych Konsultacji. 
 
Polub mój fanpage i Instagram - Salon Świadomych Zmian, zaglądaj również na bloga.

Największą aktywność wykazuję w zamkniętej grupie dla kobiet, gdzie mówię o sprawach dla 
 
nas ważnych.
 
Hej, ach - Alexandra.
Kto zakłada Ci koronę sukcesu na głowę?

stycznia 22, 2019

Kto zakłada Ci koronę sukcesu na głowę?


   
Są osoby w Twoim życiu, dzięki którym zdobyłaś niezbędne wykształcenie, łożyli na Ciebie finansowo, pomagali w trudniejszych momentach wytrwać.
Miałaś łatwiejszą drogę do osobistego sukcesu. Ze słyszenia wiesz, ile to razy, ktoś miał „pod górkę” i jak ciężko innym było przecierać szlaki, a Tobie może ułatwiono zadanie.
Nie miałaś nieprzespanych nocy z powodu trudności, bo jest ktoś, kto udzielił Ci wskazówek.

Kim były czy są te ważne dla Ciebie osoby?

Jak potoczyłoby się Twoje życie, gdyby nie uwagi, słowa otuchy jakie otrzymałaś.?

Ci, którzy pomagali, kiedy stawiałaś pierwsze kroki w pracy. Którzy zawsze Cię wspierali, dawali siłę, by poradzić sobie z trudnościami, proponowali rozwiązana.
Osoby dzięki którym zainspirowałaś się, zrozumiałaś prawdy życiowe i mogłaś podążać mniej wyboistą ścieżką.
Odważyłaś się pod Ich wpływem, na przedsięwzięcie, na które wydawało się, że nie masz sił.
Twój „Dobry Duch” dał Ci energię; zachęcając i wspierając.
Gdy miałaś niepowodzenia osobiste, Twoja grupa wsparcia umacniała poczucie Twojej wartości, pomagała wskoczyć na odpowiednie dla Ciebie tory.
Często, przyjazne Ci osoby, służyły bezinteresownie radą, mając na uwadze Twoje dobro.
Ludzie, którzy dla Ciebie poświęcali swój czas, wyręczali z prozaicznych i nudnych dla Ciebie zajęć, abyś Ty mogła wspinać się po szczeblach kariery, lub mogła robić to, co kochasz.
Kiedy stałaś na rozdrożu, zastanawiałaś się, którą drogą pójść, pomogli Ci w umocnieniu Twojej wizji.
Wiele dobrych rad dostałaś w życiu od innych, którzy życzyli Ci jak najlepiej.
Te cenne uwagi , które sprawdzają się w Twoim życiu, pewnie stosujesz do dziś.
Kto Cię wpierał czy wspiera: słowem, czynem, kto dodaje otuchy, kto jest wzorcowym przykładem.
Kto w Ciebie wierzy i zawsze zakłada Ci koronę sukcesu na głowę?
Bez tych osób nie byłabyś tu gdzie jesteś.

Przypomnij sobie, kto w pozytywnym sensie stanął na Twojej drodze, która nabrała lepszego wymiaru?

  Prześlij dalej, wyraź swoja opinię, bądź aktywna.     Hej ach.

salonswiadomychzmian@gmail.com


Jak się organizować, by zyskać więcej czasu dla siebie?

grudnia 11, 2018

Jak się organizować, by zyskać więcej czasu dla siebie?



Postrzeganie kobiet na sprawy organizacji pracy w domu  i co za tym idzie, sprawiedliwego podziału obowiązków zmienia się. Młodzi mężczyźni już trochę inaczej są wychowani przez mamy, wyzwolone ciocie, siostry, żony, partnerki, niż we wcześniejszych pokoleniach. Biorą czynny udział w pracach domowych, zakupach, gotowaniu, wychowaniu dzieci. W końcu mężczyźni już nie chodzą na polowania w celu wykarmienia rodziny – mięso jest na półkach sklepowych. 
W związku z tym, chcą czy nie chcą, oddają go na sprawy domowe, we wciąż zmieniającej się rzeczywistości.  Co prawda są jeszcze tradycjonaliści podtrzymujący mit kobiety domowej i pracującego mężczyzny.
Już od dawna obserwujemy, że kobiety nie pozostają w tyle za mężczyznami, są ambitne, kształcą się, zdobywając kolejne szczeble kariery. Nie spędzają czasu tylko w kuchni i przy dzieciach, jak nasze babcie i mamy.
Kobiety zdają sobie dokładnie sprawę, że czas poświęcony wyłącznie sobie samej, też im się jak najbardziej należy, by poczytać, szkolić się, spędzić czas z przyjaciółką czy pójść na fitness.
Niektóre, dopiero z wielką nieśmiałością próbują ten czas odzyskać, inne natomiast, z wielką konsekwencją go egzekwują.
Co za tym idzie, by zyskać więcej czasu dla siebie, należy lepiej się organizować czy używając bardziej dziś popularnego stwierdzenia – zarządzać sobą w czasie.

1)      Jak w przypadku finansów, pomyśl, gdzie ten czas możesz zaoszczędzić?
Jeśli zamarzyły Ci się długie, modne kozaki za kolana i chcesz je kupić, to w przypadku  określonego budżetu, musisz poczynić oszczędności. Tak też zrób z czasem, zaoszczędź - przyjrzyj się, gdzie go tracisz niepotrzebnie.
2)      Łącz zadania, np. gdy gotujesz, słuchaj jednocześnie kolejnej lekcji języka obcego
3)      Nie angażuj się w sprawy nieistotne. Nie wszystko jest ważne dla Ciebie. Zastanawiaj się nad tym, czy chcesz się podjąć określonego zadania. Może tylko chcesz komuś zrobić przyjemność, a później jesteś niezadowolona z siebie, bo czasu Ci brakuje na Twoje ważne sprawy. Nie zgłaszaj swojego akcesu w sprawie, dopóki nie zastanowisz się czy chcesz. Najpierw myśl, potem mów. Plotki z napotkaną sąsiadką nic nie wnoszą do Twojego życia, a powtarzając je możesz tylko zaszkodzić innym. Kiedy godzinami grasz w gry komputerowe, może to oznaczać, że uciekasz od poświęcania czasu na sprawy ważne, które niestety są czasem trudne.
      Jak mówią „ Co nas nie zabije, to nas wzmocni”.
4)      Odrzuć to, co nie przynosi korzyści. Jeśli np. męczysz się bo przystąpiłaś do diety „cud” , która nie przynosi efektów, porzuć to. Zainteresuj się zdrowym gotowaniem, a przede wszystkim zmień nawyki żywieniowe. Nie jedz batonów, ciastek i nie pij napojów słodzonych. Jeśli nieodpowiednio się odżywiałaś przez 10 lat, to nie spodziewaj się, że waga spadnie w ciągu miesiąca. Na to co jadasz, nie wystarczy uważać przez np. miesiąc. Aby trzymać wagę zakoduj sobie czego nie jesz w ogóle lub tylko okazjonalnie ( fakt, że jesteś na weselu, czy urodzinach nie oznacza, że musisz jeść tort, bo wszyscy jedzą, Ty nie jedz).
       Z logicznego punktu widzenia, powyższy przykład nie ma nic wspólnego z organizacją czasu. Twierdzę jednak, że wg. mojej kobiecej logiki, czas, który tracisz na rozmyślanie, np.o diecie „cud” nie przynoszącej efektu, ma wpływ na organizację czasu, gdyż zwyczajnie nie jesteś efektywna.
5)      Czas przeszkolić innych do zadań, które do tej pory należały do Ciebie, np. dzieci i młodzież szkolisz w czynieniu zakupów w osiedlowym sklepie, w wynoszeniu śmieci, w samodzielnym poruszaniu się komunikacją miejską, w celu dotarcia do szkoły czy na zajęcia dodatkowe. Potrzeba trochę czasu, aby weszło to innym w nawyk, bądź cierpliwa, szkolenie się opłaci. Dzieci będą bardziej samodzielne, nauczą się kontrolować wydatki i wydaną resztę w przypadku, gdy powierzasz im gotówkę na zakupy, zdobędą wiedzę na temat lokalizacji śmietnika i tego, że wynoszenie śmieci nie jest przyjemne, w szczególności, gdy worek pęknie lub się rozwiąże. Będą już wiedziały, że jadąc komunikacją miejską nie jest tak wygodnie, jak w samochodzie. Aby dojść do przystanku, Twoje "oczko w głowie" zmoknie w czasie deszczu i ubrudzi sobie modne buty czy nowiutkie jeansy, i stwierdzi ze smutkiem, że niekoniecznie wszyscy jadący brali dziś rano prysznic. Na koniec doceni to, że od czasu do czasu, Ją czy Jego podrzucisz samochodem. Ponadto „młodzieży” będzie się musiała rozglądać, gdzie wysiąść czy przejść przez jezdnię, co nie pozwoli bez przerwy patrzeć w ekran telefonu. Przecież uczulisz dziecko, by jak za dawnych czasów ( moje pokolenie tak uczono), rozejrzało się wchodząc na pasy, a nie bezmyślnie wkraczało na drogę przejazdu samochodu, który ma tak olbrzymią masę, że kierowca nie jest jej w stanie w miejscu zatrzymać.
6)      Delegować na innych ( mnie osobiście ten punkt najbardziej odpowiada, jako, że mam to we krwi, lecz gorzej z odnalezieniem chętnych, którzy tą „delegacją” są zachwyceni). Niemniej jednak, możesz delegować swoje obowiązki na kogoś, pod warunkiem, że wiesz, iż wyznaczona osoba im podoła lub pomożesz podołać odpowiednią gratyfikacją - tu już sama musisz obmyśleć, cóż to będzie, gdyż nie chodzi li tylko o pieniądze,  czasem o zdobycie biletu na koncert, o pożyczenie samochodu, o podwiezienie, prezent w postaci nowego telefonu, pozwolenie na wyjazd, itd. Wysokość nagrody jest zależna od powagi czy ciężaru delegowanej sprawy. Możesz delegować na inną osobę swoje obowiązki, w celu nauczenia odpowiedzialności za wykonanie określonego zadania, co za tym idzie sprawnego radzenia sobie w życiu ze sprawami różnego kalibru. Przede wszystkim powierzasz załatwienie spraw innym w celu odciążenia siebie,byś była efektywna tam, gdzie inni nie mogą Cię obecnie zastąpić.

Życzę Ci, abyś czuła się jak kobieta w zielonej sukni na załączonym zdjęciu. Co do wagi ciała zawsze można ją poprawiać np. ćwicząc, lecz by dobrze się ze sobą czuć nie musi być ona idealna. Bądź zadowolona z tego co masz i dąż ku lepszemu, wszystko jest w Twojej głowie i Twoich rękach - zarządzanie sobą i innymi również.
Polub i odwiedzaj mój fanpage i blog – Salon Świadomych Zmian, lubię dla Ciebie pisać. 
Hej ach.
"Świadoma kobieta"- szkolenie dla kobiet połączone z warsztatami

listopada 07, 2018

"Świadoma kobieta"- szkolenie dla kobiet połączone z warsztatami



Jeśli chcesz dokonywać zmian na lepsze w swoim życiu - to szkolenie jest dla Ciebie.

Podejmij decyzję już dziś, z korzyścią dla swojego rozwoju.


Zdecyduj się, aby spędzić pożytecznie czas. 
Nie zwlekaj, zyskują Ci, którzy podejmują właściwe decyzje.
Aby mieć efekty trzeba ruszyć z miejsca.
Wyjdź z ciepłych kapci, sprzed telewizora  
aby spędzić czas z kobietami, które są zainteresowane swoim rozwojem.
Zamiast na ciastka i pączki, przeznacz fundusze na trenowanie lepszego życia.

Zacznij podwyższać swoje standardy.

Będzie o zarządzaniu sobą w czasie, wyznaczaniu celów, planowaniu, równowadze w życiu, o tym, jak żyć lepiej i innych ważnych dla współczesnej kobiety tematach. 
Czas szkolenia 2,5 godziny.




Zrób to wyłącznie dla siebie
Salon Świadomych Zmian

Zapraszam Alexandra - trenerka dobrego życia.

 Komentuj pod postem lub na adres - salonswiadomychzmian@gmail.com 
Polub na Facebooku Stronę Salonu Świadomych Zmian, będziesz ją widziała w aktualnościach. 
Hej ach.
Ubranie dla mózgu

października 29, 2018

Ubranie dla mózgu

Jakie to piękne i trafne sformułowanie – „ubranie dla mózgu”.
Ubierasz mózg w to, co sama dla Niego wybierzesz.
Ty decydujesz czy są  to „rzeczy” zniszczone, które mają dziury, prują się czy też są nowe, zadbane, wyprane i wypielęgnowane.
W tych drugich prezentujesz się wyśmienicie.
Zniszczone fatałaszki kojarzą się z :
- nieprzychylnością,
- zazdrością ( z wyjątkiem zazdrości o miłość, tu chyba nie ma mocnych na sprawy sercowe),
- nieetycznymi zachowaniami,
- wykorzystywaniem wprost własności intelektualnej i pomysłów innych ( rozumiem jeśli jest to inspiracja, ale nie wykorzystanie wprost i przypisanie jako swoje),
- bezinteresowną złośliwością ( to celna uwaga mojego dobrego znajomego MM, którą tu zapożyczam)
Ubieraj mózg najpiękniej, jak potrafisz np. w:
- życzliwość
- szacunek i uwagę w stosunku do innych ludzi
- dbałość o kulturę osobistą
- jakość myśli
- poszerzanie horyzontów umysłowych
- pracę nad sobą
- oryginalność

Trafne spostrzeżenie - "ubranie dla mózgu" włoskiej uczonej Rity Levi Montalcini.
Twój mózg, tak jak ciało, ma również oprawę.

W co Ty ubierasz swój mózg? Zainspiruj inne kobiety.

Polub na Facebooku Stronę Salonu Świadomych Zmian, będziesz ją widziała w aktualnościach.
Hej ach. Alexandra.



Wolność wyboru

sierpnia 13, 2018

Wolność wyboru



Zainspirował mnie artykuł „Miłość made in China” Anny Janowskiej w „Zwierciadle”.
Otóż w Chinach do obowiązków rodziców należy znalezienie swojemu dziecku kandydata na współmałżonka. W tym celu rodzice udają się na targ singli, gdzie wśród ogłoszeń szukają  przyszłej synowej lub zięcia. Pomocne są również w poszukiwaniach portale randkowe i agencje matrymonialne sponsorowane przez państwo.
Nie ma zwyczaju, aby po prostu zagadnąć dziewczynę czy chłopaka, gdyż nie jest to w dobrym tonie, a wręcz niegrzeczne, źle postrzegane, agresywne. Tak jak w biznesie, obowiązuje tu zasada pośrednictwa, trzeba być przedstawionym.
Młodzi Chińczycy też nie mogą szukać współtowarzysza życia na studiach, gdyż rodzice zakazują randek. Całe rodziny  składają się, aby młody człowiek z rodziny mógł studiować i wydaje się na ten cel fortunę. Studenci mają skupić się na nauce, a następnie znaleźć dobrze płatną pracę.
A kiedy dostanę pracę, zajmuje im ona czas od świtu do nocy i nie ma już czasu na szukanie żony czy męża.
Myślę, że pewna część z tych osób wcale nie chciałaby mieć współmałżonka, ale  jest to w Chinach dyskryminowane. Dziewczyny muszą zdążyć prze 25 rokiem wydać się za mąż. Jeśli nie zdążą, w mediach, którymi kieruje partia rządząca nazywa się je egoistkami, które nad dobro narodu przekładają własną przyjemność i karierę. W jednej z kampanii prowadzonej przez rząd chiński, w tłumaczeniu na j. polski- bardzo obraźliwie nazywa się te dziewczyny „resztkami”. To w naszej kulturze polskiej, europejskiej jest nie do pomyślenia, aby w ten sposób dyskryminować kobiety.
Niezamężna córka w Chinach to kłopot i utrata twarzy. W Polsce też czasem słyszymy jeszcze określenie niezamężnych kobiet w pewnym wieku, jako „stare panny” lub mężczyzn „stary kawaler”. Jednak jest coraz większa tolerancja ( szczególnie w większych miastach) na to, by żyć jako singiel/ka, z dzieckiem lub bez albo w nieskrępowanym związku. Chociaż z wielu powodów małżeństwo jest też dobrym rozwiązaniem dla tych, którzy potrafią iść na kompromis.
Odnosząc się do polskich zwyczajów, masz wolność wyboru partnera, możesz, go w swobodny sposób poznać i wybrać. Niekoniecznie musisz być przedstawiony, poznajesz ludzi w kawiarni, na uczelni, pracy, dyskotece i nikt Cię nie napiętnuje z tego powodu.
Nikt nie śmiałby nazwać kobiety po 25 roku życia w Polsce „resztkami”, bo groziłoby to procesem o zniesławienie.
W Chinach małżeństwo nie zależy od uczuć, lecz od kalkulacji biznesowej. Nie ma tam emerytur ani opieki socjalnej, dlatego małżeństwo traktuje się, jako gwarancję spokoju dla rodziny.
Piszę o tym, gdyż na co dzień  nie zdajemy sobie sprawy jakie ograniczenia daje i jak silna jest tradycja w poszczególnych krajach na świecie. Na tym przykładzie widzimy, jak ludzie są krępowani przez kulturę, nie mogąc samodzielnie dokonać wyboru partnera na całe życie.
A świat ( czytaj ludzie na całym świecie) powinien zmieniać się na lepsze, a nie tkwić w skostniałych i nieprzystających tradycjach, które nie służą ludziom i całym społeczeństwom.
Tak w ogóle, powinniśmy doceniać i kultywować takie zwyczaje, które nam służą, rozwijają, odróżniają w pozytywnym znaczeniu od innych narodów.
Ciągłe, Świadome Zmiany na lepsze, w każdej dziedzinie życia, są kluczem do powodzenia i szczęścia.
Nasze życie trwa przez określony czas, dbajmy, ( każdy w swoim zakresie i w miarę możliwości) by polepszać zadowolenie z życia osobistego, gdyż to przekłada się na wszystkie aspekty życia w społeczeństwie.
Sam/a zmieniaj to, co możesz i chcesz zmienić na lepsze. Aby zaszły szersze zmiany w każdym aspekcie życia, trzeba ciągłej edukacji, wsparcia osób myślących podobnie, osobistych lub wirtualnych spotkań, uczenia się od siebie nawzajem tego co najlepsze, po to, by zmieniać świat na „Raj na ziemi”.

Czy nasza polska kultura w jakiś sposób Cię ogranicza ( Twoje życie, Twoje działania)?
Czy jeśli żyjesz na emigracji, kultura danego kraju Cię ogranicza ( w jakich kwestiach)?

Będę wdzięczna za komentarz pod postem lub na adres - salonswiadomychzmian@gmail.com
Polub na Facebooku Stronę Salonu Świadomych Zmian, będziesz ją widziała w aktualnościach. "Hej ach".

Ciekawe byłyby też wypowiedzi osób, które mieszkają na emigracji.


           
Co Cię uszczęśliwia? Co zrobiłaś dziś dla siebie?

lipca 18, 2018

Co Cię uszczęśliwia? Co zrobiłaś dziś dla siebie?


Twoje osobiste zadowolenie jest bardzo ważne. Bądź  troszeczkę egoistką i nie zapominaj o swoich potrzebach.
Dlaczego, kiedy lecimy samolotem stewardesa zaleca, by w czasie awarii, kiedy wysuwają się znad głów maski tlenowe, matka założyła ją najpierw sobie, a później dziecku?
Jeśli pomożesz najpierw sobie, będziesz mogła pomóc innym.
Jeśli jesteś niezadowolona z określonej części swojego życia, zacznij od tego, by zadbać o siebie.

Twoje zadowolenie osobiste jest motorem do tego, by coraz lepiej radzić sobie w życiu i rozumieć samą siebie. 
Proponuję Ci kilka chwil refleksji nad sobą.

Poniższe odpowiedzi na pytania zapisz i opatrz datą ( to ważne, kiedy będziesz wracała do zapisków, będziesz miała podgląd, czy nastąpiły zmiany w Twoich  planach i jak wygląda ich realizacja w czasie).

1)    W jakim punkcie życia jestem teraz ? ( przedstaw szczegółowy opis)
2)    Co chciałabym w życiu poprawić?
3)    Co chciałabym w życiu osiągnąć?
4)     O czym marzę?

Życie ludzkie nie trwa 1000 lat, a często żyjemy tak, jakbyśmy mieli bardzo dużo czasu przed sobą. Czas jest cenny i nie należy go marnować, szczególnie na martwienie się i cierpienie. 
Bardzo ważne jest by pracować nad sobą, nad zmianą w swojej mentalności, gdy jest ona przeszkodą w osiąganiu celów lub gdy brak Ci odpowiedniej wiedzy ( tu Salon Świadomych Zmian może Ci służyć wsparciem).
Często trzymają Cię tu gdzie jesteś, przekonania, którym warto się przyglądać, czy nie wprowadzają dywersji w Twoje życie. ( np. „Nie jestem wystarczająco mądra, aby ubiegać się o tę  pracę”, ”Nie jestem na tyle atrakcyjna, aby się ktoś mną zainteresował”, „Nie będę niczego planować, bo i tak mi się nie powiedzie” itp.).

Zastanów się:
-  co Cię uszczęśliwia, co chcesz robić, by być zadowolonym, na co chcesz poświęcać czas?

Odpowiadanie na pytanie wymijająco, wskazuje prawdopodobnie na to, że nic nie robisz dla siebie lub tylko masz wobec siebie plany. Wciąż praca - dom, dom - praca, a Ty jesteś na końcu ze swoimi życzeniami.

To nie może czekać, Twoje osobiste zadowolenie jest priorytetowe, abyś sama czuła się komfortowo i mogła też pomóc innym.

Poświęcaj czas dla siebie, na swoje zainteresowania i pasje.

Ty jesteś ważna.
Życia nie przeżyjemy dwa razy, to nie gra komputerowa, pewnych spraw nie można odkładać na później.

Znużenie pracą zawodową i obowiązkami domowymi może rodzić frustracje, jeśli wszystko jest tylko na Twojej głowie.

Weź kartkę i wypisz - Co Cię uszczęśliwia?

Odrób te lekcję sumiennie, nie lekceważ swoich potrzeb.
Planuj te miłe Tobie działania w swoim grafiku i wprowadzaj w czyn.
Powiedzie się, jeśli tylko weźmiesz sama siebie na poważnie.


P.S. Zachęcam Cię do podzielenia się w komentarzach tym, co Cię uszczęśliwia, być może zaskoczysz innych i Twój pomysł natchnie kogoś nową myślą. Niektóre pasje mogą zostać nieodkryte przez całe życie. 
A to takie ekscytujące zajmować się tym, co "daje skrzydła". 
Co Cię uszczęśliwia? Co zrobiłaś dziś dla siebie?

Komentuj pod postem lub na adres - salonswiadomychzmian@gmail.com
Polub na Facebooku Stronę Salonu Świadomych Zmian, będziesz ją widziała w aktualnościach.
"Hej ach". 
W książkach drogowskazów jest wiele, trzeba odszukać te właściwe dla siebie”

maja 30, 2018

W książkach drogowskazów jest wiele, trzeba odszukać te właściwe dla siebie”



 
"Wątek sławy” to książka autorstwa Klaudii Frant – Rakuś o  Monique Lehman, którą znamy z „Żon Hollywood”.
Monique - artystka projektująca i wykonująca własnoręcznie gobeliny - zaskoczyła mnie przedsiębiorczością, pracowitością, niekonwencjonalnymi poczynaniami, działaniem z zaskoczenia, po prostu kobieta z inicjatywą, kobieta czynu.
O Stanach mówi, że tam znalazła szansę na spełnianie marzeń, ale we wszystkim jest Jej ciężka praca, zapobiegliwość, pomysłowość.
Jej serce jest związane z Chinami, gdzie sztuka Monique i Ona sama są bardzo cenione.
Zwraca przy tej okazji uwagę, na panujący tam szacunek dla nauczycieli i na to, że największy respekt wzbudzają doświadczeni artyści, którzy swoją wiedzą dzielą się z uczniami. Wspomina, że jeden z największych chińskich artystów, wykład rozpoczynał od podziękowań swoim nauczycielom.
Monique twierdzi, że artyści w Europie  nie przyjmują ingerencji klienta w sztukę, a tymczasem z połączenia wizji artysty i zamysłu klienta może wyjść coś nieoczekiwanego.
Wspiera polskich artystów, organizuje dla nich spotkania w swoim domu, promuje polską kulturę.
Przytoczę kilka zdań Monique wyrwanych co prawda z kontekstu, ale dających do myślenia.

- „Kogoś kim się nie jest, długo udawać nie można”.
- „Potrzebującym wolę podarować jedzenie, bo jestem pewna, że trafi do ich żołądków”.
- „Spotkanie twarzą w twarz, okazało się sukcesem”.
- „W sztuce ważny jest element zaskoczenia, a tradycyjne wystawy odchodzą do lamusa”.
- „Stany są otwartym krajem, w którym wszelkie przejawy inności nie robią na nikim wrażenia”.
- O sobie – „Specjalistka w dziedzinie sztuki do ubrania” ( projektuje i szyje sama swoje stroje).
- O Mimci ( mamie), wspomina, że nie goniła Jej do nauki gotowania, bo wychodziła z założenia, że nie wszyscy muszą umieć to samo.
- O Mimci ( mamie ) i Evie D’ Angelo – „ Mam wrażenie, że kobiety takie jak one pojawiają się w naszej galaktyce, aby dodać innym energii - bez względu na to jak bardzo różniło się ich postrzeganie świata”.
- Daje też radę na dobry związek - kobiety powinny chwalić mężczyzn, a mężczyźni prawić komplementy kobietom.
- O mężu Davidzie - „ Chciałabym na Niego ponarzekać, ale nie mam powodu”.

Książka bardzo interesująca, zarówno z powodu niebanalnej osobowości Monique, jak i tego, w jaki sposób radzi sobie w życiu.
Autorka książki, Klaudia Frant- Rakuś podkreśla, że zaprzyjaźniła się z Monique i otrzymała od Niej wiele uniwersalnych rad, Monique stała się dla Niej inspiracją i wzorem do naśladowania.
I taką może być dla wielu kobiet.
Bardzo przypadła mi też do gustu wypowiedź Davida Lehmana ( męża Monique) na youtube.

Przytoczę Jego radę: „ Czasami trzeba usiąść, pomyśleć i  zrelaksować się. Obserwować ptaki i kwiaty. I wyluzować. Postępować zgodnie z zasadami. To czasem przynosi mnóstwo korzyści”.
Książkę ”Wątek sławy” bardzo polecam wszystkim, którzy potrzebują nowej energii i dobrego przykładu.

Zdjęcie z prywatnych zbiorów Monique Lehman.

 Komentarz zostaw pod postem lub prześlij na adres - salonswiadomychzmian@gmail.com
Polub na Facebooku Stronę Salonu Świadomych Zmian, będziesz ją widziała w aktualnościach. "Hej ach".

Nic tak nie przemawia do wyobraźni, jak historie innych osób, z których można wysnuć wnioski dla siebie.

maja 17, 2018

Nic tak nie przemawia do wyobraźni, jak historie innych osób, z których można wysnuć wnioski dla siebie.

Historia o aplikowaniu leków i co wynika z nieuważnego czytania, bagatelizowania sprawy zdrowia, oszczędzania czasu na sprawy najważniejsze.

Odwiedziłam moją BRATNIĄ DUSZĘ w szpitalu.
Jest tu dużo czasu między badaniami, leczeniem, cierpieniem, snem i posiłkami, aby opowiadać o swoim życiu.
Przytaczam jedną z opowiedzianych historii.

- Brała ten lek, ponieważ lekarz jej przepisał po operacji. Po pewnym czasie znudziło Jej się chodzić do Niego, po receptę. Bo termin trzeba umówić, czekać, nie zapomnieć, iść na godzinę i znów czekać, aby otrzymać receptę, zapłacić za wizytę i tak wciąż cyklicznie.
Przepisywanie leku nie wydawało Jej się warte, aż takiej inwestycji w poświęcony na to czas, jest tyle ciekawszych spraw.
Miała możliwość zdobycia leku z pominięciem lekarza i z tego skorzystała, aby zaoszczędzić na czasie i finansach.
I tak przez długi okres była sama sobie lekarzem. Ocknęła się w końcu z myślą, że trzeba się skonsultować i przebadać.
Okazało się, że od ostatniej wizyty upłynęło kilka lat, co Jej uświadomił lekarz posiłkując się swoją kartoteką.
Lekarz nie wnikał, gdzie i czy chodziła do kogoś innego i kto przepisywał lek. Stwierdził, że trzeba zaaplikować nowy, gdyż jest nowsza generacja leków.
Stary lek przyjmowała dłużej niż 4 lata ( 4 lata bez kontroli)  i niestety pozostawił po sobie ślady w Jej organizmie.
Nie od razu się zorientowała, że sama sobie zaszkodziła brakiem stałej kontroli lekarskiej.
W okresie, gdy „sama dbała o zdrowie”, zaczęła zauważać luki w pamięci.
Luki w pamiętaniu zdarzeń, luki w rozmowach z innymi. Nie mogła sobie przypomnieć szczegółów konwersacji. Przy nadarzającej się okazji pytała drugi raz, a czasem trzeci, żeby wiedzieć.
Ale i tak nie zapisywało Jej się w pamięci.
Tliło Jej się  gdzieś mgliste przeświadczenie, że to stary lek jest przyczyną zmian.
Odnalazła ulotkę i ponownie przeczytała. W informacji o leku, było wyraźnie napisane, aby aplikować go pod kontrolą lekarską, oraz jakie skutki uboczne mogą wystąpić.
Było za późno, uszkodzenie nieodwracalne, trwałe.
Już od jakiegoś czasu, zawstydzona niepamięcią, zaczęła zapisywać, co i kto do Niej powiedział. Nie sposób jednak zapisać wszystkiego.
Ma już zapisanych kilka zeszytów z tych ostatnich lat, kiedy zorientowała się, że z pamięcią nie jest w porządku. Chociaż bierze inny lek, pamięć nie wróciła do takiej formy jak kiedyś.
Nadal zapisuje i to o czym rozmawiałyśmy też zapisze, najlepiej na świeżo, bo nie odtworzy później. Teraz „ma przymus pisania”, weszło Jej to w nawyk, a zapiski spełniają funkcję użytkową, bo dzięki nim jest nadal zorientowana w wielu tematach. Nie sposób przecież pytać kogoś przy każdej okazji – "gdzie pracujesz?”.

Mnie i mojej przyjaciółce radziła – „Czytajcie DUŻYMI literami wszelkie ulotki leków.
Informacje, ktore zapisane są w punkcie skutki uboczne - przytrafiają się statystycznym osobom takim jak ja. Nie lekceważcie dbałości o swoje zdrowie”.

Konkluzja jest taka - Jakość życia poprawiajmy też dbając o swoje zdrowie.
Podnoszenie jakości życia na wyższy poziom, wiąże się z tym, aby wiedzieć więcej na tematy, które przynoszą nam korzyści.

Komentuj pod postem lub na adres salonswiadomychzmian@gmail.com 
Polub na fanpage - Salon Świadomych Zmian, będziesz ją widziała w aktualnościach. 
"Hej ach".
Człowiek z uśmiechniętą twarzą

kwietnia 26, 2018

Człowiek z uśmiechniętą twarzą


Spotkanie z M na „Salonowym” tarasie. Rozmowy o tym, że dzieciństwo jest ważne i  ma przełożenie na całe życie.
Obie mamy różne wspomnienia z tego okresu.
Moje było harmonijne, z kluczem na szyi, pod czujnym okiem jednej z babć.
W przerwie zabawy babcie wołały zawsze na coś dobrego np. ryż z jabłkami cynamonem i cukrem, albo na chleb z masłem i cukrem, pierogi z jagodami z cukrem i śmietaną, konfitury truskawkowe.
Pamiętam siebie siedzącą na śliwce czy jabłonce wśród liści, zdrapującą bąbelki z żywicy, nie wiadomo już dziś do czego mi potrzebnych. Bardzo dużo miałam w dzieciństwie kontaktu z przyrodą. Przebywałam bardzo często na powietrzu, nad stawem, w lesie, na łące, biegałam, jeździłam na rowerze.
Na grząskich bagnach zbierałam kaczeńce, modląc się, żeby mnie mokradła nie wchłonęły. Na szczęście udawało się zebrać bukiet. Zresztą było tych kompozycji kwiatowych wiele, w zależności od pory roku, maki z chabrami i rumiankami, dmuchawce, które spreyowałam lakierem do włosów, aby po drodze do domu nie odfrunęły, bukiety z jesiennych liści, kompozycje z kwiatów łąkowych.
Na działkę oddaloną od domu 3km, chodziliśmy z rodzeństwem pieszo. Babcia dźwigała prowiant dla 4-ga wnucząt i w połowie drogi był popas, siadaliśmy na kocu, słuchaliśmy ptaków, jedliśmy jajka na twardo i chleb z masłem, przyglądaliśmy się wszelkim owadom w poszyciu leśnym – bożym krówkom, mrówkom. Tym ostatnim przyglądałam się często podczas naszych wędrówek, dziwiąc się wciąż, jaki to pracowity owad. Bez przerwy mrówki były w ruchu, coś transportowały do mrowiska, albo wyrzucały z niego. Pracowite jak pszczoły, które dziadek miał na działce. Zarówno jedne jak i drugie, dotkliwie nie raz mnie pogryzły czy użądliły. Babcia mówiła, że jad mrówek dobry jest na reumatyzm, na który się uskarżała i wkładała rękę do mrowiska.
Ugryzienia pszczół były często widoczne w postaci opuchlizny na mojej twarzy i nie było z tego żadnego pożytku, tylko koszmarny wygląd. Babcia kazała przykładać octem, ale długo bolało i ważne,  trzeba było wyjąć żądło, jeśli je pszczoła zostawiła w ciele.
Na działce obowiązkowo, jako te starsze, ze stryjeczną siostrą, zbierałyśmy stonkę, której było mnóstwo na zielonych liściach ziemniaków. Później buszowaliśmy z braćmi po ogrodzonym terenie, jedząc prosto z krzewu nie umyte porzeczki, agrest czy truskawki.
W modzie było tworzenie tzw. sekretów, czyli po wykopaniu niewielkiego dołka w ziemi umieszczało się tam niewielki kwiat i przykrywało kawałkiem szkła i przysypywało ziemią. Następnym razem, jeśli pamiętałaś gdzie sekret umieściłaś, zaglądałaś przez tą ”szybkę”, jak kwiat się zmienia.
U drugiej babci w przydomowym ogródku, prowadziłam zabawy „ w dom” pomiędzy fasolką, pachnącymi pomidorami i ogórkami, które jadło się prosto z krzaka. Kiedy było upalnie „gotowałam” kartofeki w postaci kamyków w cieniu olbrzymiego orzecha. Z dzieciakami z sąsiedztwa zwiedzałam przydomowe ogródki. Były zabawy z dzikimi kotami, bieganie po łące, organizowanie pogrzebu dla martwego wróbla, z babcią zbieranie jagód i poziomek w lesie.
Czytanie bajek i baśni do woli, kiedy leżałam chora w łóżku. Rodzice okładali mnie książkami, które czytałam popijając herbatę z termosu i jedząc kanapki, kiedy szli do pracy.
Na dodatkowe lekcje, które zresztą lubiłam, chodziłam tylko 2 razy w tygodniu. Był czas na zabawę.
Tego dnia, kiedy założyłam uszytą przez babcię śliczną sukienkę, nie bawiłam się z dzieciakami, lecz z pewnej odległości przyglądałam się ich zabawie w piaskownicy. Nie było mi przykro, bo byłam przejęta nową sukienką, nikt mi nie mówił, że mam się nie brudzić.
Jako dziecko miałam jednak sporo swobody.
Może z tego wynika mentalna wolność, swobodne, niewymuszone, nieskrępowane myślenie.
Poza śmiercią babci nie pamiętam przykrych wspomnień z tego okresu, czy ich nie było, czy to ja, pamiętam to, co chcę.
Dzieciństwo jest ważne, myślę, że jest jednym ze źródeł, z którego wypływa poczucie własnej wartości.

Pogawędka z M uzmysłowiła mi, że nie każdy ma takie dzieciństwo jak ja. W swoich powrotach do przeszłości niektórzy mają wiele bolących wspomnień, z którymi mierzą się na co dzień.
W dzisiejszym świecie, możesz nie radząc sobie z tymi wspomnieniami, zwrócić się o fachową pomoc do psychologa, czy terapeuty, aby „ przepracować” to co ważne, a trudne dla Ciebie.
Możesz ZmIeNiĆ punkt widzenia lub uświadomić sobie zależności pewnych zdarzeń w twoim życiu, czy przekonań, które wzięły się czasem nie wiadomo skąd.
Być może postrzeganie pewnych sytuacji w taki , a nie inny sposób, wynika z Twojej delikatnej i wrażliwej osobowości, ale nad tym można pracować i wynaleźć swoje sposoby na wzmacnianie się.
Ile to teraz motywujących treści, demotywatorów, afirmacji.
Jeśli tkwisz w swojej nie fajnej przeszłości, to sama zamykasz się za kratkami czy zakładasz elektronicznego strażnika, który nie pozwala Ci wyjść poza uwięzione myśli. Sama możesz się uwolnić. To zależy wyłącznie od Twojej PrAcY nAd SoBą.
Jeżeli wciąż i wciąż przerabiasz w myślach przykre sprawy, nie masz miejsca na „swoim dysku”, TO zajmuje całą pamięć i wciąż jesteś w TrYbIe RoBoCzYm, nie odpoczywasz.
Skompresuj, zarchiwizuj, a część wyczyść z pamięci, aby uwolnić SwÓj PoTeNcJaŁ i ŻyĆ Tu I tErAz.
Nie blokuj swojego potencjału, porzuć złość, koncentrując się na innych zadaniach lub przepracuj to z psychologiem. Możesz też, jak mówi M, szukać do rozmów ludzi z "dobrą energią".
„Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia”.
Myślę, że pomoc innym osobom jest sposobem na to, by zmienić punkt widzenia.
Czasami trudniejsza sytuacja innych ludzi, uświadamia, jak wiele mamy i że jest za co być wdzięcznym.
Korzyści są obustronne dla tych, którym się pomaga i dla tych, którzy pomagają.
Uwolnij potencjał, nie stój w kącie. Sam nakładasz sobie mentalną karę, zakręcając się w swoich niepozytywnych myślach. Jesteś w mentalnym więzieniu. Zrób coś z tym, aby oddychać pełną piersią.
Uprawiaj sport, zdrowo się odżywiaj, wysypiaj się, pracuj dla swojej pomyślności, pomagaj innym, czytaj, graj, śpiewaj, tańcz, słuchaj muzyki, pisz wiersze, załóż bloga i co tam jeszcze wymyślisz dobrego dla SiEbIe.
Rób to teraz, a nie że kiedyś. TeRaZ, TeRaZ, TeRaZ.
Obserwuję, że jeśli osoby są pochłonięte swoją ulubioną pracą czy hobby, mają mniej problemów w życiu, bo głowa zajęta pozytywnymi emocjami, radością tworzenia, dążeniem do celu.
Możesz żyć inaczej, lepiej.
Rób to co dobre 1) dla Ciebie i 2) innych - w takiej, a nie innej  kolejności.

Kiedy rozmawiałam z M przez telefon, powiedziała - przyjedź do mnie, chcę zobaczyć się „z człowiekiem z uśmiechniętą twarzą” . To Ona jest inspiracją do rozmyślań nad dzieciństwem i tego, co z moich rozmyślań i obserwacji wynika. 
Ja mam swoich mentorów, słucham, czytam,  przepracowuję mentalnie, biorę to, co dla mnie dobre i odpowiednie. Przecież chodzi o to, by korzystać z mądrości innych.

salonswiadomychzmian@gmail.com 
Polub na Facebooku Stronę Salonu Świadomych Zmian, będziesz ją widziała w aktualnościach. 
Najlepszy kontakt przez messengera na Salon Świadomych Zmian lub ewentualnie - salonswiadomychzmian@gmail.com.
 Hej ach. Alexandra.
Działaj pomimo wszystko

kwietnia 14, 2018

Działaj pomimo wszystko


Sformułowanie „działać pomimo wszystko”, jest jednym z ważniejszych, które staram się stosować. Mimo przeciwności, czasem niesprzyjających wydarzeń mam plan, który szybciej czy wolniej realizuję. To nie jest łatwe, ale możliwe.
Czasami trzeba przesunąć zadania w czasie, aby dotrwać do końca zaplanowanego projektu i osiągnąć zaplanowany cel.
Wiele osób zamartwia się tym, co może się wydarzyć, a to zabiera energię i zapał.
Jeśli Ci ręce opadają, masz nawał obowiązków, lub imaginujesz sobie czarny scenariusz wydarzeń - zrób plan. To skoncentruje Twoje myśli.
Pisz codziennie, co będziesz robił/a. W modzie teraz są planery i to chyba dobrze. Zauważam, że coraz więcej osób prowadzi zapiski zadań do wykonania, czy to w telefonie, planerze, czy kalendarzu.
Z czasem planując systematycznie, nauczysz się odrzucać to, czym może zająć się ktoś inny. Będziesz coraz lepiej zorganizowana/y. Wtedy wiesz co masz do zrobienia i nie umknie to z pamięci.
Nawet jeśli początkowo źle ocenisz swoje możliwości wykonania planu, to jednak zapiski wzmocnią, uporządkują Twój rozkład dnia. Najlepiej planować systematycznie np. w określonym dniu tygodnia na cały tydzień.
Prowadź zapiski, miej swój harmonogram dnia i cele do których dążysz.
Bez planu podążasz donikąd, żyjesz z dnia na dzień, nie masz wytyczonego celu- jeśli go nie zapisałaś/eś zapomnisz, nie zrealizujesz.
Na myśli mam też cele dalekosiężne, których nie osiąga się z dnia na dzień.
Planuj zdania nie tylko na tydzień czy miesiąc, ale te na 5 lat i więcej.
Wiele spraw absorbuje nas na co dzień, trudno przewidzieć także zaskakujące sytuacje, które wytrącają nas z rytmu dnia, odrywają od zajęć, którymi chcielibyśmy się zająć.
Awaria  pieca w środku zimy, zepsuty samochód w podróży na upragnione wakacje, chorujący członkowie rodziny, trudności z pracą, problemy osobiste - to wszystko będzie i nie zniknie, trzeba się tym zająć. To nie znaczy, że rezygnujesz ze swoich celów. Trzeba tylko codziennie przeorganizować swój grafik, aby nie stracić kursu na wyznaczony koncept.
Zdobądź się na odwagę, na zmianę swojego myślenia, nie drżyj, co to będzie, to Twoje życie.
Czas i tak upłynie, a  możesz  działać z myślą o przyszłości i poprawie sytuacji, wprowadzenia swojego życia na wyższy poziom.
Działaj mimo wszystko, snuj plany i je realizuj. Miej sferę, z której jesteś zadowolona/y, odprężasz się i jest to coś, co zajmuje w pozytywnym znaczeniu Twój umysł.
Obserwuję kilka bardzo pozytywnych osób na facebooku, które pracują w marketingu sieciowym. Są pozytywnie zakręcone, umieszczają motywujące treści, wiele osób polemizuje z nimi i dziękuje za wsparcie, sami nakręcając się pozytywnie, poprzez kontakt z nimi.
Czasem zbytnio przejmujesz się trudną,w tym momencie sytuacją, zabiera Ci to energię i myśli. Zatrzymaj się i zastanów, czy masz na to wpływ, jeśli tak działaj, by rozwiązać problem i powrócić do swojego codziennego harmonogramu.
Jeśli nie masz wpływu na określone wydarzenie, zadzieje się to i tak bez Twojego udziału.
Wyciągaj wnioski ze swoich doświadczeń, starając się unikać raz popełnionych błędów, to zaoszczędzi Ci dużo energii i czasu.
A systematyczne planowanie ZASTOSUJ. Niezapisany cel to tylko marzenie.Post z 14.04.2018 roku.

Będę wdzięczna za komentarz pod postem lub na adres - salonswiadomychzmian@gmail.com 
Polub na Facebooku Stronę Salonu Świadomych Zmian, będziesz ją widziała w aktualnościach. "Hej ach".

Copyright © 2017 Salon Świadomych Zmian